Powierzanie pracy ma sens tylko wtedy,
gdy przekazuje się odpowiedzialność i zostawia względną samodzielność
w wyborze metod działania…
Iwona Majewska-Opiełka
Warto wyrobić w sobie nawyk zarządzania poprzez dzielenie się odpowiedzialnością ze swoimi pracownikami.
Dlaczego to jest takie ważne?
1. Dzieląc się odpowiedzialnością z pracownikiem – nie dajesz miejsca na postawę “kto zawinił?”, “komu należy się kara?”.
Obserwując różne sytuacje – mogę powiedzieć, że tak naprawdę najczęściej nieważne jest KTO zawinił. O wiele ważniejsze dla firmy jest CO zostało zawalone i jak to NAPRAWIĆ, i co zrobić, by w przyszłości NIE POPEŁNIAĆ TEGO BŁĘDU.
W momencie, gdy zaczynasz szukać winnych, tak naprawdę nic się nie dzieje dobrego dla Twojej firmy. Szukając winnych – nie naprawiasz błędu. Szukając winnych skupiasz się na karze. Za winę – należy się kara. Gdy Zosia zawali – nie dostanie premii. Na drugi raz jak Zosia zawali – zrobi to sprytniej, ukryje swój błąd, żeby uniknąć kary. Dalej będzie zawalać, gdy nie będziesz w pobliżu. Nie zyskasz żadnego autorytetu. Będziesz pełnił rolę ekonoma i ogromna część Twojej energii pójdzie nie w tym kierunku, w którym byś chciał. Nie wspomnę już, że nie zbudujesz taką postawą miłej, pełnej zaufania atmosfery.
2. Dzieląc się odpowiedzialnością – stwarzasz sobie możliwość rozwoju.
Jeśli dasz się wciągnąć w machinę drobiazgowego zarządzania firmą i postawy “nikt nie jest w stanie mnie zastąpić”, “nikt tego nie dopilnuje lepiej niż ja” – firma zacznie się staczać w dół na równi pochyłej… Zajęty kontrolowaniem innych osób, codziennym pilnowaniem drobiazgów – przestaniesz mieć czas na zarządzanie strategiczne. Musisz innym “oddawać” część swojej odpowiedzialności, gdyż w przeciwnym wypadku – przestaniesz dostrzegać nadarzające się okazje, bo będziesz zajęty drobiazgami.
Pamiętaj również:
Gdy zawala Twój pracownik – jego błąd jest z reguły mniej kosztowny niż Twój. Z reguły Ty – jako manager, właściciel firmy – odpowiadasz za więcej umów biznesowych, za strategię firmy, za zyskowność działań firmy. Gdy Twoja decyzja przyniesie fiasko – jest to na pewno boleśniejsze i kosztowniejsze w skutkach. Twój pracownik raczej nie ma możliwości popełniać błędów większego kalibru niż byłyby Twoje…
Staram się o tym pamiętać. To dla mnie swego rodzaju hamulec w stylu: “kto z was bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem”.

Październik 29th, 2009 at 09:53
Całkowicie zgadzam się, że należy dzielić się odpowiedzialnością, bo inaczej zostaje się zasypanym “pilnymi drobiazgami” i na nic więcej nie ma czasu. Ale też warto mieć na uwadze, że wiele osób zostało wychowanych w hierarchicznym systemie podległościowym i nie są w stanie wyjść poza schemat wykonania prostego zadania. Co więcej przeważnie pracownik nie widzi całokształtu działań czy dążeń firmy, stąd mając niepełny wgląd w sytuację, nie potrafi jej ogrnąć i zauważyć siebie, jako ważnej cząstki zespołu. Dlatego też skupia się na prostych zajęciach (”zrobię to i mam z głowy”) i przez to wręcz blokuje sobie i firmie rozwój. Dając takiej osobie więcej odpowiedzialności niekoniecznie wpłynie to na zwiększenie wydajności pracy. Warto natomiast przygotować konkretne wytyczne kierunku w którym firma czy dział ma podążać i dzielić się nimi z załogą. Wtedy zamiast wykonywać codzienne zadania, ludzie będą wykonywać je mając przed sobą atrakcyjną wizję przyszłości. I to jest moim zdaniem kluczowe, by zespół czuł się wartościowy i chętniej podejmował nowe wyzwania.
Październik 29th, 2009 at 11:03
Na pewno. Kwestia odpowiedzialności to długi temat. A sprawa wizji i misji firmy też ma w tym temacie ogromne znaczenie.
Myślę, że kluczem do podjęcia decyzji co do zakresu odpowiedzialności – jest po prostu znajomość danego pracownika.