“Jeśli sam nie będziesz chciał iść za sobą, dlaczego inni mieliby chcieć?”
John C. Maxwell
Każdy, kto chce być przywódcą dla innych – musi nauczyć się zarządzania sobą. Będąc kierownikiem, szefem – trzeba umieć samodzielnie i szybko podejmować decyzje. Jednak podejmowanie decyzji jest niczym w porównaniu z “zarządzaniem decyzjami”, czyli tym, co zrobimy z nimi dalej. Jakie działania podejmiemy, aby dane decyzje, postanowienia realizować? Jedną rzeczą jest więc podjęcie decyzji, a drugą – trwanie przy niej i realizowanie postanowień poprzez czynne DZIAŁANIE.
Lider jest osobą, która potrafi zarządzać sobą i podjęte decyzje wprowadzać w czyn.
Czytam sobie właśnie po raz drugi książkę Maxwella “360-stopniowy Lider” i “zarządzanie sobą” autor umieścił jako pierwszą zasadę (uwaga!) przewodzenia swoim PRZEŁOŻONYM!
Jestem managerem średniego szczebla i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że muszę skutecznie zarządzać sobą. Dzięki temu jestem postrzegana jako osoba zorganizowana, godna zaufania, znająca swoje mocne strony i wykorzystująca je, oraz znająca swoje słabe strony i pracująca nad nimi. W momencie, gdy szef musiałby mi organizować pracę, kontrolować moje działania – z czasem okazałoby się, że traci swój czas i energię. Moja wartość jako pracownika spadłaby i moje możliwości wpływania na przełożonych.
Aspekty, na których warto się skupić zarządzając sobą samym:
1. Zarządzanie emocjami
“Dobrzy liderzy wiedzą, kiedy ujawnić emocje, a kiedy odłożyć to na później.” Ujawniając emocje – odsłaniamy się i wywołujemy podobne emocje u tych, którzy na nas patrzą. Pamiętam, gdy byłam na pewnym szkoleniu i wszystko było zwyczajne do momentu, gdy trener opowiedział nam jak radzi sobie z trudnościami. Pokazał nam zdjęcie swojej córeczki i mając łzy w oczach powiedział:
“Zawsze mam to zdjęcie przy sobie. Gdy mam wątpliwości, gdy wydaje mi się, że wszystko się wali – wyciągam to zdjęcie i widzę co naprawdę ma sens.”
Od tamtego czasu minęło wiele lat. A ja do dziś pamiętam tego trenera, jego słowa i to, co w życiu ma sens. Pokazał nam siebie jako zwykłego, normalnego człowieka, który odczuwa, zmaga się z podobnymi kłopotami jak każdy z nas, pokazał nam swoje wzruszenie, pokazał nam sens tego, co w życiu jest najważniejsze. Dotarło do nas to tak bardzo, że pamiętamy tego trenera jako niezwykłego człowieka, a choć minęło tyle lat – pamiętamy jego przesłanie.
Widziałam też ludzi, którzy zupełnie niepotrzebne wpadali w złość i wyżywali się na swoich podwładnych. Te osoby nie były przywódcami i bardzo szybko chciałam z nimi zakończyć współpracę.
Nie chciałabym, aby wysunąć tu wniosek, że płakać przed podwładnymi można, ale złościć się na nich – nie. Nie o to chodzi. Myślę, że można okazywać lub nie każdą emocję, tylko trzeba wiedzieć, że emocje wywierają mocny wpływ na tych, którym je okazujemy. Trzeba być tego świadomym i przewidzieć reakcje.
2. Zarządzanie czasem
To temat rzeka. Ja stosuję kilka metod, które na mnie działają:
- planowanie
- lista zadań
- oznaczanie ważności i pilności zadań
- delegowanie
3. Zarządzanie priorytetami
Zarządzanie czasem i priorytetami – zazwyczaj występuje razem. Każdy kierownik pewnie nie raz spotkał się z ciągle wydłużającą się listą “todo”. Trzeba sobie jasno powiedzieć: nie wszystkie zadania da się wykonać. Kluczem do sukcesu jest umieć określić sobie czym warto się zajmować, co odłożyć na później, co zlecić innym, a co w ogóle skreślić.
Ja to wykonuję w momencie planowania czynności na dany miesiąc, tydzień, dzień. Stosuję stopniowanie ważności poprzez umieszczanie na liście zadań o priorytetach A, B, C. Po prostu przy każdym zadaniu na liście dziennych zadań wpisuję “A”, “B” lub “C”. Wówczas wiem, co jest najważniejsze i czym powinnam zająć się w pierwszej kolejności.
4. Zarządzanie energią
Podejmując się jakiegoś zadania warto zapytać: czy jemu podołam? Nie chodzi tu wcale o jakieś zniechęcenie się, wręcz właśnie o przewidzenie, czy poświęcając się temu zadaniu, nie wyczerpie mnie o no na tyle, by odeszła mi ochota na jego sfinalizowanie. Czy to zadanie nie wyczerpie moją energię na tyle, że później nie będę mieć siły na realizowanie działań w innych dziedzinach mojego życia?
5. Zarządzanie swoimi myślami
“Największym wrogiem wrogiem dobrego myślenia jest nadmiar zajęć”. Nasze myśli mają ogromny wpływ na nasze życie. Powiedziałabym, że trzeba zachować pewną “higienę myślenia” i myśleć w sposób pozytywny i twórczy. O ile z myśleniem pozytywnym raczej nie mam problemów, to wiem, że w myśleniu kreatywnym – ważne jest, by nie być zawalonym robotą. Odprężenie, relaks, aktywność fizyczna – wspomagają twórcze i “dobre myślenie”.
6. Zarządzanie swoimi słowami
Słowa – to bardzo silne narzędzie wpływania na siebie i innych. Niejednokrotnie potrafią załagodzić lub zaognić relacje. Myślę, że lider powinien umieć staranie dobierać słowa. Rozważne wypowiedzi mają wysoką wagę i zjednują sobie innych. Jeśli chcesz coś ważnego powiedzieć – wyraź to krótko, jasno i jednoznacznie. Będzie miało większy efekt niż długie przemowy.
7. Zarządzanie życiem osobistym
“Możesz w pracy robić wszystko dobrze i dobrze zarządzać sobą, ale jeśli w twoim życiu osobistym panuje zamęt, to wkrótce zawali się wszystko inne”. Ten aspekt dotarł do mnie szczególnie mocno, gdy jedna osoba mi powiedziała: tak, jak planujesz swoje zawodowe zadania – planuj także sprawy osobiste: zaplanuj czas dla siebie, dla rodziny. Określ co konkretnie w danym dniu zrobisz dla siebie, co dla swoich dzieci, swojego męża. To był dla mnie przełom. Zaplanuj sobie wycieczkę z rodziną, kolację z dziećmi, spacer z mężem. I realizuj to.
A już na zakończenie - mapa myśli:

Wszystkie cytaty są autorstwa Johna Maxwella
.
Tagi: komunikacja, Zarządzanie, zarządzanie czasem

Co o tym myślisz? Napisz!