Jednym z najczęściej występujących problemów z jakimi się stykam w pracy z zespołem – to komunikacja.
W związku z moim charakterem pracy (praca zdalna) – najczęściej komunikujemy się korzystając z e-maila. Oczywiście z innych form – komunikator, skype, telefon – też korzystamy, jednak to głównie e-mail służy nam do codziennych prac.
Problem komunikacji pojawia się chyba w każdej firmie – nie tylko w tej, gdzie posługujemy się słowem pisanym.
Kiedyś przeczytałam w jakiejś książce (nie jestem pewna, ale prawdopodobnie to była “Sztuka przyjaźni”), że skuteczna komunikacja opiera się na 3 krokach:
- przekazanie informacji (zadanie pytania)
- potwierdzenie odbioru (odpowiedź)
- potwierdzenie potwierdzenia odbioru
Jeśli więc ktoś Ci coś komunikuje – potwierdź, że słyszysz i zrozumiałeś. Z kolei – jeśli Ty coś komuś mówisz, on Ci odpowiada (potwierdza odbiór Twojego komunikatu), a następnie – Twoim zadaniem jest potwierdzenie, że się zrozumieliście.
Oczywiście – jeśli temat/zagadnienie/problem tego wymagają – pomiędzy punktem pierwszym a ostatnim – umieszczamy całą rozmowę, uzgodnienia, wnioski, pytania itp. Jednak punkt pierwszy i ostatni zawsze są niezmienne – pierwszy punkt to rozpoczęcie rozmowy, a ostatni – jej podsumowanie.
W formie pisemnej (e-mail) może to wyglądać w następujący sposób:
- osoba A prosi osobę B o przesłanie jakiegoś pliku
- osoba B wysyła plik
- osoba A potwierdza, że otrzymała
Albo inny przykład. Pisze do podwładnego:
“Cześć,
nie mogę być na naszej konferencji Skype w najbliższy piątek.
Czy możemy przełożyć to spotkanie na czwartek na godzinę 9.30?”
Otrzymuję odpowiedź:
“Oczywiście, odpowiada mi, możemy przełożyć na czwartek.”
Odpisuję:
“OK, zatem jesteśmy umówieni na czwartek na 9.30.” (Wystarczyłoby nawet krótkie “OK”)
Najczęściej w mojej codziennej praktyce – brakuje punktu 3. – potwierdzenia, podsumowania, “przyklepania” (jak to nazywam). Wbrew pozorom – jest to bardzo ważny element, choć nie wymaga często niczego więcej poza krótkim “OK”.
Zauważyłam, że ludzie mają opory przed wysłaniem krótkiego e-maila. Jakoś im głupio wysłać coś tak krótkiego jak “OK”. Zapewniam – często czekamy na tego typu potwierdzenie. Zapewniam również – przy większości operatorów – nie płacisz za każdego wysłanego e-maila, więc nie bój się kosztów i wysyłaj nawet krótkie e-maile.
Jeśli nie chcesz mi wysłać krótkiego “OK” – możesz mi wysłać w PSie piękny komplement.
OK, nie musisz pisać mi komplementów – wstaw sobie w stopce jakiś mądry cytat i już Twój elektroniczny list będzie dłuższy.
Ale pozwól, że nie będę odpisywać na ten cytat. Dla mnie ważne jest to “OK”.
Wyobraź sobie jeszcze jedną sytuację.
Piszę do podwładnego e-maila z poleceniem wykonania jakiegoś zadania i krótką instrukcją jak to zrobić. Musiałam napisać AŻ 3 akapity i na końcu piszę “potrzebuję to do 19 września”. Wysyłam i naprawdę czekam na odpowiedź, która:
- potwierdzi, że odbiorca zrozumiał o co mi chodzi
- potwierdzi, że zadanie będzie wykonane do podanego przeze mnie terminu
- w razie niejasności – podwładny dopyta o szczegóły
Czy wiesz, co się dzieje, gdy nie otrzymuję żadnej odpowiedzi?
Po pierwsze – nie mamy pewności, czy mój e-mail dotarł. Po drugie nie wiem, czy polecenie zostało zrozumiane i zostanie wykonane do określonego terminu. Po trzecie – jeśli w nie otrzymam odpowiedzi w sensownym terminie (ja np. czekam 24h) – to piszę ponownego maila.
Pracownik, który nie odpowiada mi w ciągu 24h i w żaden sposób nie potwierdza, że zrozumiał polecenie – jest przeze mnie odbierany jako:
- niekompetentny
- nieszanujący swojego i mojego czasu (wymusza na mnie, bym dzwoniła lub pisała kolejnego e-maila w tej samej sprawie)
- bumelant, który bez uprzedzenia nie pojawił się w pracy (czyli w przypadku pracy zdalnej – nie zasiadł w danym dniu przy komputerze)
- nie nadający się do pracy zdalnej
Czy wiesz co czeka takiego pracownika?
Prędzej czy później – nie będę chciała z nim współpracować.
***
3-punktowy schemat komunikacji omówiłam na przykładzie komunikacji pisemnej, która jest mi najbliższa w życiu zawodowym. Jednak zapewniam, że w codziennym życiu, gdzie komunikujemy się ustnie – również się sprawdza.
Tagi: Relacje

Co o tym myślisz? Napisz!